Kategorie: Wszystkie | polityka | praca
RSS
wtorek, 22 marca 2011
Prezesie, ja nie chcę kupować w Biedronce!!!!

No, w końcu ktoś kompetentny udał się  na zakupy, by pokazać Polakom jak w sklepach jest drogo i kto jest temu winien. W zalewie populistycznych wystąpień i bezsensownych zgryw pod publiczkę, taka ozywcza merytoryczna akcja wszystkim z nas jest potrzebna.  Podstawowe produkty, zaledwie dwie siateczki i 55 zł. Zmora. I co on tam biedactwo nazbierał. Zaledwie cukier jakiś, parę bułek, no może jogurcik i trochę owoców. Resztę nakradł Tusk z Rostowskim. I tak ma większość Polaków. Dobrze, że prezes nie wziął przykładu z Putina i przechadzając się po osiedlowym sklepie nie nakazał obniżenia niektórych cen, by ulżyć rodakom. Masło po 5 zł? Oszalałaś kapitalistko, zgodnie z palnem politycznym PIS masło ma byc po 3 zł. Natychmiast mi to zmienić. Czy ty na pewno z polskiej ziemi pochodzisz? No i dowiedziałem się jeszcze jednego. W sklepach osiedlowych zakupy robi większość Polaków, biedacy natomiast idą do Biedronki. To zdanie uzmysłowiło mi mój upadek finansowy, za co oczywiście obciążam Tuska. Wczoraj byłem w Biedronce, co więcej zrobiłem tam zakupy za całe 40 zł. Wtórowała mi cała masa prześmierdłych, zagłodzonych i wychudzonych Polaków dla których ochłap z Biedronki jest ostatnią szansą na dzienny posiłek.. Błagam Jarosławie wygraj wybory, zrób tu porządek, ja już nie chcę do Biedronki!!!!

czwartek, 17 marca 2011
MODLITWA PRAWDZIWEGO POLAKA

Panie Boże Wszechmogący, co nad naszą umęczoną ojczyzną sprawujesz pieczę, przyjrzyj się proszę losom naszym i dzieci naszych i spraw, by ta zdradziecka banda Tuska co nas obcej sile zaprzedaje, w piekle szatańskim sczezła. Spraw, by nasz wielki prezydent, co na przeklętej ziemi zamordowany został łask najwyższych doznał, a jego mordercy i spiskowcy z obecnym uzurpatorem Pałacu Prezydenckiego na czele legli piorunami boskiego gniewu powaleni. Niech ci zaprzańcy profanujący znicze i wizerunek wielkiego Polaka  doznają nieszczęść i pogardy, na którą zasługują od dni swoich narodzin. Daj nam siłę byśmy w wyborach zwyciężyli i oddali krajowi niepodległość. Skaż Panie za zdradę Żydów i Faryzeuszy co ludźmi prawymi manipulują, niech kreatury pokroju Michnika, Wojewódzkiego, Majewskiego, Olejnik i Lisa odpokutują lawiną nieszczęść za przemysł pogardy, którego są twórcami. Ześlij za to łaskę na prawych przywódców naszych Jarosława Kaczyńskiego i ojca Tadeusza Rydzyka. Obdarz ich błogosławieństwem i daj siłę do walki ze złem. I proszę Cię Panie Boże ukarz jeszcze tę wredną szmatę spod 4c Kowalską Janinę za jej wyzywający wygląd i obnoszenie się z majątkiem, który przez lata nakradł jej mąż komunista.

I odpuść nam nasze winy na wieki, wieków

Amen

poniedziałek, 28 lutego 2011
Parszywe wybryki złej ciotki Moniki

Mariusz to grzeczny chłopak, ułożony i oddany. Zawsze mówi prawdę, nigdy nie przekręca faktów. Czasem w związku z tym spotyka się z szykanami ze strony kolegów, zwłasza tych z innego podwórka, ale stara się trwać w swoim postanowieniu. Tym bardziej zasmuciła go niedzielna bura od ciotki Moniki. Śniadanka u ciotki to już niemalże tradycja. Mariusz chadza na nie przed kościołem, by bronić czci swoich kolegów. Ciotka bowiem za nimi nie przepada i powie czasem kilka ostrych zdań. Mariusz najbardziej nie lubi jak się atakuje Prezesa. Nie powinno się tego robić. Prezes to prawdziwy patriota, a czepiają się go na każdym kroku. Wczoraj starał się bronić Prezesa jak lew, ale ciotka wyjątkowo złośliwie się wobec niego zachowywała. Mariusz się zdenerwował, wkurzył się jak nigdy. Skoro ciotka tak pogrywa, to on nie będzie w czymś takim dalej uczestniczył. Rzucił widelcem, odtrącił niedopite kakao i wyszedł. Dość szkalowania, dość prześladowań. Toż to niemalże Białoruś, PRL w najmroczniejszej odsłonie. Gdy Prezes rządził Polską taka jednostronność byłaby nie do pomyślenia. W mediach rządził pluralizm, wolność. Mariusz nie wytrzymał. Zwołał przy trzepaku podwórkową radę. Będzie debatować. Ciotkę trzeba ukarać, przepędzić, wywieść na taczkach. Od dziś to będzie cel jego życia. Mariusz na szczęście nie jest sam. W piaskownicy ma wpływowych kolegów. Redaktor Janek skręci o tym jakiś materiał, Bronek wysmaruje ciekawą notkę, a Tomek zrobi z tego czołówkę swojej gazety. Sprawa trafi również do dyrektora. Ojca Dyrektora. On na pewno zaprosi Mariusza do studia. Wtedy powie prawdę. Studio Ojca Dyrektora to zupełnie inna bajka. Tam nikt zaproszonym gościom nie przerywa.

prasomat

czwartek, 24 lutego 2011
Czy Macierewicz uwierzy w strzelające drzewa?

 

Dziś komisja Macierewicza przesłuchała montażystę TVP Sławomira Wiśniewskiego i zobaczyła filmy z miejsca katastrofy. Niestety obiecujący świadek okazał się niewypałem i rozczarował przewodniczącego. Wiśniewski zamiast poprzeć tezę o dobijaniu rannych i sztucznej mgle, bredził coś o strzelającym  drzewie i autentycznej mgle. Co za prymityw. Zresztą, co taki facecik z kamerką może wiedzieć o sztucznych mgłach. Tę wiedzę zgłebiły jedynie dwie osoby. Pierwszą jest Bruce Willis, drugą Antoni Macierewicz. Przesłuchanie Wiśniewskiego miało zresztą jedynie charakter kurtuazyjny, bowiem wnioski z prac komisji zostały przygotowane już przed pierwszym jej posiedzeniem i nie mozna takimi nieodpowiedzialnymi wystapieniami burzyć całego harmonogramu. Gdy tylko komisja zakończy pracę, jej wyniki otrzyma Prezes, który nie omieszka zamieścić swojej opinii na blogu. Tak, tak to własnie blogomania ogarnęła teraz symaptyków PIS. Bloga pisze nie tylko Kaczyński, ale również jego bratanica Marta. Na raznie biedaczka zamieściła dwa wpisy w których wyparła się swoich wcześniejszych deklaracji i stwierdziła, że jednak nie będzie mieszać się do polityki. Mam nadzieję, iż w nastepnym wpisie pograżona w żałobie Marta odniesie się do pomysłów męża co do zakładania kancelarii prawniczych na spółkę z bandziorami. Pani Marto, proszę upomnieć małżonka, idą wybory, tak nie wypada.

prasomat

niedziela, 20 lutego 2011
Jaki blog, taki Prezes.

Ludzie sensacja, Kaczyński pisze bloga. Info pojawiiło się już w kilku serwisach min. TVN24.pl i Dziennik.pl. A więc jednak prezes umie korzystać z klawiatury, wie co to komputer i myszka. A co najważniejsze nie uważa już że internet to miejsce, gdzie niewyżyci frustraci walą sobie to i owo przeglądając strony z gołymi babkami. Tak więc podekscytowana brać skoczyła do sieci czytać jakież to odkrywcze myśli prezes przelał na ekran. Czym chce nas olśnić? Powalić? Jakie nauki przygotował dla zmarnowanego społeczeństwa Tuskolandii.

I tu pojawia się zawód. Zamiast prawdziwego bloga jakaś mowa, trawa sprzed kilku miesięcy. Ktoś wkleił do internetu stare przemówienie licząc na podnietę ludu. Niektórzy z pewnością są w ekstazie. Taki redaktor Sakiewicz walnie zapewne notkę z tego wiekopomnego wydarzenia w swojej gazecie, kilku blogerów poliże uniżenie ekrany. Ale czy o to chodziło?

Nie wiem, czy to Kaczyński osobiście przekopiował plik, czy też ktoś z jego otoczenia bada grunt pod prawdziwego bloga. Widać w każdym razie w jaki sposób Jarosław traktuje społeczeństwo marnujące czas w Internecie. Jesteśmy odtwórczymi małpami niegodnymi słów z pierwszej ręki. Aby te otrzymać musimy najpierw przetrawić geniusz myśli sprzed kilku miesięcy. To pokazuje jak daleko jesteśmy za umysłem Prezesa. Ile musimy się jeszcze uczyć. Z utęsknieniem czekam na nowy wpis. Jeśli będzie młodszy niż sprzed pół roku to znaczy, że robimy postępy.

prasomat

sobota, 12 lutego 2011
PO wygra, bo Kaczyński uszykuje Polsce dyktaturę

 

Po leci w sondażach na łeb, im bliżej wyborów, tym więcej gaf w stylu posłanki Muchy, czy wesołka miłośnika lesbijskiego peepshow posła Węgrzyna. Nie pomaga także prezydent. Tusk zapewne pluje sobie w brodę, że nie wypchnął do Pałacu Sikorskiego. Od PO odwracają się intelektualiści, ekonomiści, ludzie kultury. A jednak jestem przekonany, że partia Tuska wygra wybory i uczyni to ze sporą przewagą. Zadbają o to Prezes Kaczyński, posłowie Brudziński, Hoffman i Kempa. Stanie się tak, bowiem kolejne miesiące upłyną na omawianiu katastrofy smoleńskiej. Najpierw będzie rocznica i awanturnicze pochody szykowane przez Gazetę Polską, Radio Maryja i inne tzw. polskie media, później publikacja raportu komisji Millera, kolejne tygodnie awantury, następnie postępowanie prokuratorskie i tak aż do wyborów. Kampania, która rozpocznie się po wakacjach też będzie monotematyczna, bowiem skoro Kaczyński przegrał jedne wybory przez nieporuszanie tematu Smoleńska, to teraz będzie go  do zrzygania. Wśród przeciętnych wyborców, nie nalezących do twardych elektoratów, ale tzw. przepływowych znów uaktywni się strach przed Kaczyńskim. No bo skoro obejmując władzę w 2005 skupił się niemal wyłącznie na wątkach rozliczania przeszłości, lustracji,  tworzeniu nowych służb i rozwiązywania starych, oraz  podporządkowaniu instytucji państwowych interesom partyjnym, to co będzie jak zdąbędzie teraz władzę? Ile rachunków ma do wyrównania? Tym razem nie wypuści tak łatwo władzy z rąk. Może dojść do wniosku, iż jej zachowanie jest jedynym gwarantem utrzymania niepodległości państwa  i należy zrobić wszystko by nie oddać sterów. Nawet za cenę ograniczenia wolności obywatelskich. Jego nienawiść do obecnie rządzących jest tak wielka, że na miejscu co niektórych w przypadku wygranej PIS riozważyłbyn wyjazd z kraju. Minister Ziobro obejmując po raz kolejny stery prokuratury zadba o odpowiednie rozliczenia. W końcu ci ludzie zamordowali prezydenta. Działający na rzecz Rosji eksperci lotniczy też powinni się mieć na baczności, Jestem pewien, że w przypadku wygranej PIS i Kaczyńskiego będziemy mięli państwo policyjne z prawdziwego zdarzenia. Do takiego wniosku dojdzie wielu wyborców, dlatego PIS w wyborach poniesie klęskę.

prasomat

środa, 02 lutego 2011
Schetyna lepszy od Komorowskiego.Eksterminacja posłów zawieszona

 

Marszałek Schetyna wyciągnął lekcję z przestępczego występku swojego poprzednika, obecnie prezydenta Bronisława Komorowskiego. Występek ów, a właściwie zbrodnia umknęła by zapewne opinii publicznej, gdyby nie przytomny umysł Jarosława Kaczyńskiego. Ten jasno wyłożył całemu społeczeństwu, że małostkowość marszałka/prezydenta Komorowskiego kosztowała życie trzech osób. Chodzi oczywiście o brak zgody na przeniesienie głosowania i narażenie posłów na lot Tupolewem do Smoleńska, co jak wiadomo skończyło się ich śmiercią. Marszałek Schetyna małostkowy nie jest. Kiedy wczoraj posłowie PIS z uwagi na wyjazd na pielgrzymkę do Częstochowy poprosili o przyspieszenie głosowania zgodził się. Tym samym ukrócił zbrodniczy proceder eksterminacji posłów jedynej  polskiej partii w Sejmie. Podejrzewam, że ruch ten ma związek z konfliktem marszałka z premierem Tuskiem. Jako, że ten drugi wraz z Putinem zaplanował zamach, a właściwie mord polityczny na prezydencie RP, chciałby zapewne dokończyć dzieła i wytłuc resztki pisowskich posłów. Schetyna dążąc do  obsadzenia wysokich stanowisk w spółkach skarbu państwa swoimi ludźmi robi Tuskowi na złość. Tym samym odracza wydane wyroki. Mam nadzieję, że ten konflikt będzie trwał jak najdłużej, bo jak się dogadają….. Aż strach pomyśleć.

poniedziałek, 31 stycznia 2011
Jak Kaczyński wytłumaczy sojusz z SLD?

 

Wybory zbliżają się szybkim tempem. Sytuacja dla PIS-u wydaje się coraz bardziej sprzyjająca. Raport MAK, przebitki z ludzi włażących przez okna do pociągów, Balcerowicz sypiący gromy na Tuska i coraz bardziej realny zjazd PO w sondażach, to dla Kaczyńskiego wymarzony scenariusz początku roku.  Wydaje się, że jeśli pociągnie przez najbliższych kilka miesięcy marsze z pochodniami i wywiady w których oskarża kolejnych przeciwników politycznych o zdradę, a PO pogrąży się w chaosie  organizacyjnym i wewnętrznych rozgrywkach, to PIS ma szansę na zwycięstwo. Należy pamiętać, iż po drodze mamy jeszcze rocznicę 10 kwietnia i ogłoszenie polskiego raportu z katastrofy, żyć nie umierać.  Oczywiście chyba nawet sam Kaczyński nie jest takim optymistą, by zakładać, że zwycięstwo będzie pełne i zgarnie władzę tylko dla siebie. Jeśli wygra, ta najpewniej niewielką przewagą i trzeba będzie dogadać się z koalicjantem. Oczywiście najlepszy byłby PSL, który jako bezbarwna przystawka zgodzi się na pewno. Tyle tylko, że to może nie wystarczyć. Kto jeszcze? Zdrajcy z PJN? A jeśli nie wejdą? Zostaje rosnące w siłę SLD. No i mamy klops. Co do tego, że Kaczyński nie będzie miał żadnych oporów by dogadać się z post komuchami  nie mam wątpliwości. Jest pragmatykiem i bezideowcem. W jednej chwili jest w stanie przybrać nową maskę, zależy tylko jakie przedstawienie grają. Problem polega na tym jak wytłumaczyć taką zagrywkę elektoratowi? Czy zastosować chwyt z 2005 roku i gadkę o wzniosłej wyższości jaką jest dobro narodu, ponad znoszenie obecności Leppera i Gierycha? A może pojechać tekstem z kampanii prezydenckiej o Gierku patriocie i Oleksym polityku średniego pokolenia o poglądach lewicowych?. SLD to nie napaleni na stanowiska wieśniacy Leppera. Tu władzą trzeba będzie się podzielić. Prace nad strategią najpewniej trwają. Może wtedy mocniej wybije się potomek barona SLD , a obecnie mąż Marty Kaczyńskiej? Zapewne obydwoje pogrążeni w żałobie obgadują to szusując na nartach w Dolomitach. Dzięki Bogu nie pojechali do Egiptu.

sobota, 29 stycznia 2011
96 gołębi na rocznicę 10 kwietnia - ryzykowny przelot

 

Telewizje informacyjne podały wczoraj newsa o tym, iż w rocznicę karastrofy w Smoleńsku polscy hodowcy gołębi pocztowych planują wypuszczenie 96 ptaków właśnie ze Smoleńska do Polski. Wśród nich mają znależć się 3 gołebie białe symbolizujące parę prezydencką i prezydenta Kaczorowskiego. Taki przelot miałby stanowić hołd i symboliczną ostatnią drogę do Polski. Idea wzniosła, aczkolwiek moim zdaniem ryzykowna. A co, jesli gołąb - alter ego Lecha Kaczyńskiego do Polski nie doleci? Jesli przechwyci go jakiś rosyjski jastrząb, albo chapnie lis? Skandal międzynarodowy murowany. Moim zdaniem polskie służby specjalne powinny zadbać o ochronę tego przelotu, tak aby ptaki nie zeszły ze ścieżki i kursu. Mamy przecież bezzałogowe samoloty. Co prawda żydowskie, ale z braku laku i te się nadadzą.


prasomat

piątek, 28 stycznia 2011
Prześladowania posłów PIS przekraczają granicę Polski

 

Jest wiedzą powszechnie znaną, że posłowie PIS w Polsce są w bezczelny sposób szkalowani, ośmieszani, a ostatnio nawet mordowani. Niestety proceder ten wypłynął już poza granice naszego kraju. Otóż dwaj zasłużeni parlamentarzyści Karol Karski i Łukasz Zbonikowski przez podstepnych i chytrych holelarzy cypryjskich zostali oskarżeni o picie alkoholu, co samo w sobie dla polskiego posła jest obelgą, ale również o zdemolowanie wózków golfowych. Hotelarze owi w swej bucie (podejrzewam nawet zalążki zaprzaństwa) ośmielili się oddać sprawę do sądu, ten zaś wykazał się nieprawdopodobną wręćz nikczemnością i nakazał za szkody zapłacić. W tej całej aferze godnym zbadania byłoby, czy aby nie zadziałały tu służby specjalne. Mam tu głównie na mysli słuzby rosyjskie, które jak wiadomo 24 godziny na dobę rozmyslają nad sposobami zdyskredytowania polskich posłów. Oczywiście krajowe pro-peowskie służby też zapewne nie są bez winy. Wszak pan Karski jak sam twierdzi brał w tym czasie antybiotyki, ponieważ miał katar. Hallo, moi drodzy, nie można  chlać wódy będąc na prochach. Brak winy jest oczywisty. Już pierwszym zalążkiem podstępnej działalności przeciw PIS-owi była sprawa posła Jacka Kurskiego, któremu badziewiaste, niemieckie BMW przyspieszyło nie wiedzieć kiedy  na drodze publicznej do 200 km/h. To na pewno nie koniec. Kolejne akty terroru są tylko kwestią czasu.

prasomat